środa, 3 lutego 2016

Lekki puch

Prawdziwa zima ze śniegiem i ujemną temperaturą trwała u nas dość krótko, dobrze że ostatnie zdjęcia z poprzedniego posta udało mi się zrobić w śnieżnym klimacie. Gdyby nie one nawet bym nie pamiętała że śnieg w tym roku spadł. Czy to śnieg czy nie to tęsknię za wiosną mam tyle planów w głowie. Mam nadzieję że coś z nich wyjdzie.
Futrzak już nie raz pojawił się na blogu to moja miłość. Swetrowej sukienki jeszcze nie było, nie byłam do niej przekonana, ale pokochałam z wielką wzajemnością. Jest ciepła więc dla mnie typowego zmarźlucha jest idealna, ma świetne sploty i pasuje do wszystkiego i przede wszystkim dobrze się w niej czuję.

14 komentarzy:

  1. Super zgrałaś tego swojego futrzaka z tą swetrową kiecą - ładnie razem wyglądają!

    Powiem szczerze, że choć ja zasp i zimna nie lubię, to chyba wolę je od takiej nijakiej pogody - przynajmniej wtedy tyle wirusów paskudnych nie krążyło w powietrzu ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to połączenie! Może tylko rajstopy zmieniłabym na szare lub brązowe, bo fiolet to nie mój kolor :)


    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna stylizacja. Taka dziewczęca a zarazem kobieca.
    SUPER! Nie mogę oderwać wzroku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie butki! Fajny look :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny korzuszek, albo raczej futerko

    OdpowiedzUsuń
  6. w tym roku zima była naprawdę krótka, no chyba,że jeszcze wróci. Śliczne jest to Twoje futerko!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też zima trwała krótko, pare razy popruszył śnieg i tyle :/

    myhappysunmoontruth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie swetrowe sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna sukienka. Przydałaby mi się taka... idealna na chłodniejsze dni. Bardzo fajna stylizacja. Pozdrawiam :) K.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze :*