środa, 29 października 2014

Kolorystyczna wariacja

Po ostrożnej żółci przyszedł czas na kolorystyczne szaleństwo. Pomysł na połączenie czerwieni i fioletu miałam w głowie od jakiegoś czasu, ryzykowne ale efekt był taki jaki zamierzałam osiągnąć. Lubię tak skrajnie łączyć kolory: żółty do niebieskiego, niebieski do zielonego, żółty do czerwonego, a dziś czerwony do fioletowego. Takie łączenia wydadzą się wielu kiczem, ale można z nich stworzyć coś ciekawego, oryginalnego, niebanalnego.

niedziela, 26 października 2014

Ostrożna żółć

Zestaw z jeszcze dość ciepłego, jesiennego dnia, teraz zdecydowanie założyłabym grube rajstopy, cieplejsze buty i szalik. Trochę zaniedbałam bloga, ale mam nadzieje że nie będzie wam przeszkadzał zastaw trochę nieadekwatny do aktualnej temperatury. Darzę wielką miłością wszystkie rozkloszowane sukienki, a do tej żółtej mam ogromny sentyment. Ta jej żółć jest tak uniwersalna że pasuje do wielu kolorów, ale dzisiejszy zestaw połączony z czernią to ostrożna klasyka.

niedziela, 19 października 2014

Ponczo

Nie pamiętam aby październik kiedykolwiek był tak ciepłym miesiącem, często spacer obywały się bez kurtki. To ponczo dorwałam w ulubionym second handzie jakoś w sierpniu. Miałam pokazać je wcześniej w ramach jakiejś letniej stylizacji z szortami, ale nie wypaliło. Ponczo nie jest ciepłym swetrem, a raczej cienką bluzką, ale można pod nią założyć również jakąś gładką, ciepłą bluzkę. A takie jesienne boho idealnie komponuje się z jesiennym krajobrazem.
ponczo/bluzka- SH
spodnie- %C&A
buty- %Deichmann

poniedziałek, 13 października 2014

Dwa kolory panterki

Kolejny piękny, jesienny weekend za nami. Połączenie dwóch odcieni panterek wyszło spontanicznie i raczej z potrzeby swobody i wygody. Gdybym się nad tym długo zastanawiała pewnie doszłabym do wniosku, że nie jest możliwe dobrze połączyć dwa kolory panterki. Chyba udało się to dzięki tym czarnym spodniom (to mój ulubiony łup z SH), a pasują do wszystkiego, do formalnego stylu i tego luźnego.
spodnie, bluza- SH
trampki- bazar

wtorek, 7 października 2014

Lekko sportowy róż

Od dawna szukałam takiego ciepłego bezrękawnika głównie z myślą że przydałby się na rower. Nie myślałam jednak że trafi mi się taki w kolorze różu. Bałam się tego koloru. Znalazłam go oczywiście niezawodnie w second handzie i kupiłam za 30 zł. Tylko tam można kupić kamizelkę z prawdziwym pierzem za taką cenę, a dla mnie oszczędzanie teraz jest bardzo ważne. Weekend spędziłam na działce, cały dzień na jesiennym słoneczku z kubkiem gorącej herbaty z cytryną- idealnie.
bezrękawnik, sweter- SH
spodnie- Lidl
buty- Deichamann